Na wygnaniuGalerie







Moja przygoda z Wyspą to kilka letnich miesięcy i prawie zupełny brak fotograficznego doświadczenia (kiedy to było???;)) przez który długo jeszcze będę wspominał okazje, które zmarnowałem...
Jednakże te, które udało mi się wykorzystać, są wystarczającą zachętą, żeby tam wrócić, może w bardziej sprzyjającej porze roku. Zobaczyć zrudziałe, przykryte śniegiem wierzchołki walijskich wzgórz, rozkwitające tysiącami żonkili doliny Yorkshire, popłynąć na ptasią wyspę do kolonii głuptaków...







   Na wygnaniuGalerie